Strona główna   www.lipnicamurowana.pl  
 

Janusz Knopt powrócił na rajdowe trasy i... od razu wskoczył na podium

 

Dużym sukcesem dla Lipnicko-Krakowskiej załogi Knopt-Jastrzębski zakończył się udział w 40 Rajdzie Świdnickim. Po ponad półtorarocznym rozbracie ze zmaganiami w Rajdowym Pucharze Polski załoga nie tylko przetestowała nowy samochód, ale także osiągnęła znakomity rezultat w postaci trzeciego miejsca w kategorii generalnej. Największe zaskoczenie, pewnie dla wszystkich łącznie z załogą Hondy, było wygranie od razu pierwszego odcinka specjalnego. Gmina Lipnica Murowana obejmuje w tym sezonie swym patronatem wszystkie starty sympatycznej załogi i zaprasza do zapoznania się z opiniami zawodników po zakończonej rywalizacji oraz z materiałami przesłanymi przez Janusza Knopta.

JANUSZ KNOPT: - Do Świdnicy wyjeżdżałem z nastawieniem przetestowania nowego samochodu w rajdowych warunkach oraz przypomnienia sobie opisywania trasy po półtorarocznej przerwie. Z powodu późnej decyzji o startach w RPP auto otrzymałem dopiero z początkiem kwietnia i nie zdążyłem ustawić / sprawdzić zawieszenia. Jestem niezwykle zadowolony zarówno z doświadczenia, jakie zdobyliśmy podczas każdego odcinka, jak również z wyniku, który udało się uzyskać. Wygranie pierwszej próby troszeczkę mnie zaszokowało, gdyż celem była meta a nie walka o dobry wynik i postanowiłem troszeczkę "odpuścić". Jechało się niezwykle przyjemnie, bez większego ciśnienia, które było niezbędne w 106, aby zaistnieć gdzieś w generalce. Do domu wróciłem nastawiony optymistycznie, gdyż znaleźliśmy prawdopodobną przyczynę problemów z zawieszeniem i na następny rajd postaramy się to poprawić. Do zobaczenia na Rajdzie Mazowieckim. Za świetne przygotowanie auta chciałbym podziękować Ingram Garaż oraz firmą, które pomagają mi startować w Rajdowym Pucharze Polski: Faster, Uniflex, Tahpol-trans.pl, Aquer.pl, Drokom.pl, KolorPlusStudio.pl, AutoSpec Jastrzębski oraz za zaufanie na spadaniach Łukaszowi :) Patronat: lipnicamurowana.pl. Fot. Łukasz Koziarski.

ŁUKASZ JASTRZĘBSKI: - Pierwszy rajd Janusza po tak długiej przerwie w zupełnie nowym samochodzie i okazało się, że faktycznie potrafi jeździć :-). Kolejny raz współpraca na linii kierowca - pilot przebiegła bez zakłóceń i mogliśmy cieszyć się rajdem od początku do samego końca. Występ okazał się bardzo udany już od pierwszego odcinka, który nieoczekiwanie przejechaliśmy najszybciej. Później było troszkę wolniej i w rezultacie ukończyliśmy rajd na bardzo wysokim trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. Cenne przejechane kilometry oesowe powoli pozwalają nam oswoić się z Hondą i wybrać optymalne ustawienia zawieszenia, co z pewnością zaprocentuje w kolejnych startach. Do zobaczenia na odcinkach 10 Rajdu Mazowieckiego.
więcej opinii: "Komentarze po Świdnickim"